Amityville

Amityville – recenzja

Amityville – recenzja

Jeśli całkowicie ignorujesz wszystko i wszystko, co ma związek z opowieściami Amityville, to jest to całkiem przyzwoity horror. Ryan Reynolds okazuje się bardzo skutecznym wykonawcą, przypominającym Jacka Nicholsona w filmie “Lśnienie”. Pod koniec zdjęcia przestraszyłem się kolesia. Reszta obsady również była solidna. Mnóstwo przerażeń w całym filmie, ale trochę za dużo w stylu “MTV”, zwłaszcza w ciągu ostatnich piętnastu minut. Ale w sumie, przyzwoity wysiłek, tak jak powiedziałem.

JEDNAK.

Jeśli zamierzasz się spodziewać, że podoba Ci się książka, oryginalny film lub jakakolwiek opowieść opowiedziana przez lata, będziesz poważnie rozczarowany. Twórcy filmu praktycznie pominęli wydarzenia, które wydarzyły się w powieści i poprzednim filmie, a zamiast tego wykorzystują ogromną swobodę w tej historii i przekształcają ją w serię stylizowanych hollywoodzkich taktyk. Nie zrozumcie mnie źle, to nadal jest skuteczne, ale jeśli zamierzasz wydać film i promować go jako “Oparte na prawdziwej historii”, możesz chcieć upewnić się, że film przynajmniej RESEMBLES oryginalną historię.

W rzeczywistości, George Lutz jest obecnie w sporze z filmami MGM nad treścią filmu, twierdząc, że pokazuje swoją rodzinę w potencjalnie szkodliwym świetle. Kiedy zobaczysz ten ruch, zrozumiesz, dlaczego jest zdenerwowany. Nie mogę winić gościa.

Gdyby zostawili nazwę Amityville z tego i właśnie wydali ją jako jakiś rodzaj nawiedzonego filmu w domu, to nie miałbym z nią tak wiele problemów. Ale kojarzenie go z czymkolwiek, co związane z Amityville wydaje mi się po prostu błędne, ponieważ całkowicie je spieprzyli. Nadal zalecałbym ten film i po prostu ostrzegam potencjalnych widzów, aby zapomnieli o wszystkim, co kiedykolwiek słyszeliście o Amityville. W przeciwnym razie wyjdziesz z tego teatru tak samo zirytowany jak ja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.