Dark Souls – recenzja #1

Dark Souls – recenzja #1

W zeszłym roku Dark Souls został wydany na konsolach. Wyniosłe osiągnięcie, jego zdradzieckie, wzajemnie powiązane sfery oferowały jedne z najbardziej wciągających odkryć, jakie kiedykolwiek wyczarowała gra, a ich intensywna i wyczerpująca walka sprawiła, że ​​zwycięstwo nawet najczęstszych wrogów stało się źródłem satysfakcji i ulgi. Teraz to arcydzieło trafiło na PC jako trafnie zatytułowane Dark Souls: Prepare to Die Edition. Ta wersja dodaje kilka nowych obszarów, poprawia się w wersjach konsolowych w pewnym sensie, i nieco różni się od konsolowych odpowiedników w innej. Ale ostatecznie jest to ta sama niesamowita gra, która została wydana na konsolach, a jeśli nie masz możliwości jej grania, zdecydowanie nie powinieneś pozwolić, aby ta okazja była niezauważona.

Jesteś nieumarłym, walczącym o przetrwanie w królestwach Lordranu w poszukiwaniu, której ostateczny cel nie jest jasny. Tam, gdzie wiele gier obciąża cię fabułą i legendą, Dark Souls pozwala miejscom, które odwiedzasz, opowiadać o swojej historii, jednej zagubionej w czasie i spowitej w tajemnicę. Kamienne ruiny w Firelink Shrine, miasteczku znanym jako Nieumarły Burg, rozległe marmurowe sale Anor Londo – wszystko to mówi o dobrze prosperującym królestwie bogatym w historię i zamiast szczegółowo opisywać je, Dark Souls zastanawiasz się, co wciągnęło tę ziemię w jej obecny stan nieszczęśliwej ruiny. Opisy przedmiotów i krótkie rozmowy z postaciami innymi niż od czasu do czasu rzucają światło na najmniejsze aspekty przeszłości Lordrana, a wraz z upływem czasu możesz złożyć w rozsądny sposób obraz kryzysu, który spadł na ziemię. Ale nie musisz zajmować się tymi szczegółami, jeśli cię nie interesują. Cudowne królestwa Lordran z pewnością uwiedzie cię, czy chcesz poznać ich historię, czy nie.

Darkroot Garden jest tak opresyjnie zielony, że niemal poczujesz, jak powietrze ogrzewa się i duszno wokół ciebie. Bieganie wzdłuż surrealistycznych brzegów Jeziora Ash jest jak wejście w sen. Miejsca takie jak Anor Londo i archiwa księcia łączą wyblakłe bogactwo z wielką maszynerią w sposób przypominający miejsca w klasycznej grze przygodowej Myst, i podobnie jak w królestwach tej gry, te miejsca mają sposób pozostania w twojej głowie, nawet gdy ” nie grasz. Znakomita konstrukcja dźwięku to ogromny czynnik, dzięki któremu Dark Souls może Cię wciągnąć. Twoje kroki odbijają się echem w rozległych komnatach. Ciężki garnitur zbroi klapsy na każdym kroku. Dziwne odgłosy, których boi się stwór, mogą wywołać dreszcz wzdłuż kręgosłupa, zanim nawet na niego spoczniecie.

Od prawie swoich najwcześniejszych kroków w tym niebezpiecznym świecie nękani jesteście przez wrogów i szybko nauczysz się nigdy nie tracić czujności. Nawet najczęstsi i nieporadni wrogowie, których napotkasz, mają ataki, które mogą cię skrócić, jeśli nie będziesz ostrożny. Walka w zwarciu jest prosta; nie ma skomplikowanych kombinacji do nauki, a Dark Souls z pewnością ich nie potrzebuje. Dzięki niewielkiemu asortymentowi ataków, bloków, parowań i manewrów wymijających do Twojej dyspozycji, walka w Dark Souls staje się śmiertelnym tańcem, w którym każde twoje uderzenie, które trafi w cel, jest małym zwycięstwem i każdym potencjalnie niszczącym atakiem wroga, który wąsko unikasz oferuje nowe życie. Należy pamiętać, że słabo zaimplementowana obsługa myszy i klawiatury sprawia, że ​​gra jest zbyt nieporęczna; gra wymaga kontrolera.

Każdy nowy obszar wiąże się z wyzwaniem dla nowych wrogów, tak różnorodnych i zapadających w pamięć w ich projektach, jak w ich technikach. Wielcy rycerze drzemią w lesie, powoli i groźnie wstając, gdy się zbliżacie. W malowanym świecie Ariamis, obrzydliwe obrzydliwości z odpychającymi toksycznymi woreczkami na głowie grożą otruciem, kiedy dostarczasz morderczego ciosu. Wkrótce nie zapomnisz, kiedy po raz pierwszy zostaniesz przeklęty przez wielkookie bazyliszki z głębi, gdy twoje ciało pokryje się krystalicznym wzrostem i zamrozisz w zbolałym geście, gdy śmierć cię zabierze.

Istnieje szeroki wybór broni do zdobycia i wykorzystania, z których każdy oferuje inny styl walki. (Niektóre miecze są przeznaczone do kołysania, a inne do przepychania się, na przykład.) Istnieje również dobry wybór opcji ulepszania broni. W miarę postępów i zbierania przedmiotów rzemieślniczych można zauważyć, że kowal może sprawić, że broń stanie się potężniejsza, a następnie nadać im efekty, takie jak błyskawica lub ogień. Znalezienie lepszej broni lub wzmocnienie istniejącej broni nie jest tylko kwestią dodatkowej wygody; może to być różnica pomiędzy przetrwaniem a porażką. A jeśli wolisz zachować dystans od wrogów, łuki i różnorodny asortyment magicznych zaklęć może być bardzo skuteczny, chociaż nadal musisz często zaplątać się w wrogów w intensywnych bitwach na bliskim dystansie.

Stawka może być wysoka, kiedy wybierasz się przez Dark Souls, czyniąc swoją determinację przetrwania i wytrwałości o wiele większą. Gdy pokonasz wrogów, zbierasz dusze, które możesz wydać na podniesienie poziomu swojej postaci lub na zakup przedmiotów i usług od kilku kowali i kupców, którzy żyją w pewnych zakątkach świata. Te dusze są naprawdę drogocennym towarem, a jeśli spadniecie w walce (i wy będziecie), wasze dusze upadną wraz z wami. Jednak wszystko nie jest natychmiast stracone. Jeśli w swoim następnym życiu powrócisz do miejsca poprzedniego zgonu i dotkniesz swojego plwociny, odzyskasz dusze, które nabyłeś. Znowu zginiemy, nie odzyskawszy ich jednak, i znikną na zawsze. To miażdżące uczucie umrzeć, wiedząc, że oznacza to trwałą utratę znacznej liczby ciężko zarobionych dusz, ale właśnie to niebezpieczeństwo sprawia, że ​​walka o przetrwanie jest tak ekscytująca.

W każdym królestwie Dark Souls są ogniska, które oferują jedyne prawdziwe schronienie przed ciągłymi niebezpieczeństwami, które napotykasz. Tylko w tych miejscach możesz spędzić dusze, aby awansować, a kiedy zginiesz, wznawiasz od ostatniego ogniska, w którym odpoczywałeś. Ponieważ służą jako punkty kontrolne podczas podróży, dzieje się tak, że można przynieść im ogromną ulgę, ponieważ wiesz, że nie będziesz musiał przezwyciężyć niebezpieczeństw, z którymi musiałeś się zmierzyć, aby ponownie tu dotrzeć. To uczucie ulgi jest krótkotrwałe, ponieważ musisz wkrótce zaatakować nieznane niebezpieczeństwa, które czekają na ciebie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.