Dragon Age: Origins – recenzja #2

Dragon Age: Origins – recenzja #2

Jeśli grałeś już w RPG z gatunku BioWare, poczujesz się jak w domu dzięki systemowi walki. Klikając na cel lub naciskając przycisk ataku, nie machasz mieczem, tylko zbliżasz się do celu i umieszczasz w kolejce swój atak. Gdy twoja drużyna uzyska dostęp do wielu czarów, stanowisk i umiejętności, pola bitwy eksplodują jasnymi kolorami i hałaśliwymi efektami dźwiękowymi, a zabawą jest przełączanie się pomiędzy członkami drużyny, zarządzanie swoimi umiejętnościami i wykorzystywanie różne kombinacje czarów, by siać spustoszenie. Istnieją dziesiątki różnych rodzajów wrogów, których można podzielić, od gigantycznych pająków i mrocznych pomiotów, po duchy i chodzące drzewa, od demonów i, oczywiście, od smoków. Sprzymierzeńcy dołączą do ciebie w największych bitwach, a najlepsze z nich, szczególnie te pod koniec gry, są ekscytujące. Na PC są one szczególnie trudne, a wiele bitew korzysta z częstych pauz i myślenia taktycznego, dzięki czemu możesz stać w kolejce do ataków na całą drużynę. Te same bitwy na konsolach są znacznie łatwiejsze.

Niemniej jednak, wersje Xbox 360 i PlayStation 3 mają swoje wyzwania, i bez względu na to, którą platformę wybierzesz, możesz dostosować zachowanie AI swoich kohort, aby była bardziej skuteczna w walce. Korzystając z menu taktyk, możesz ustawić postacie do picia eliksirów, gdy ich stan zdrowia się obniży; Morrigan rzuca przydatne zaklęcia kontroli tłumu, gdy wrogowie są skupieni razem; i programuj silniejsze postacie, aby niszczyć wrogów, gdy bardziej narażeni członkowie drużyny są atakowani. W miarę zdobywania poziomów zdobędziesz dodatkowe sloty taktyczne, pozwalające na realizację jeszcze bardziej skomplikowanych działań. Możesz także zastosować podstawowe zachowania członków zespołu, czyniąc je bardziej agresywnymi lub defensywnymi, i możesz je zmieniać w locie, jeśli eksperymentalna niestandardowa taktyka nie działa zgodnie z twoim zamierzeniem. Kiedy wszystko idzie zgodnie, jak planujesz – na przykład kiedy Morrigan zamarza w miejscu, a Alistair rozbija go na strzępy – bitwy są jeszcze bardziej satysfakcjonujące.

Wszystkie te elementy łączą się wspaniale, tworząc niezapomnianą i ekscytującą przygodę, która utrzymuje cię w ruchu. Przepływ łupów i tempo poziomowania są bardzo satysfakcjonujące, a ponieważ masz cztery aktywne postacie do rozważenia (oprócz innych z powrotem w obozie), spędzasz dużo czasu na szukaniu zbroi i broni. Tempo jest jeszcze szybsze niż w grach Dungeons & Dragons, które poprzedziły Dragon Age, dzięki ważnym usprawnieniom, które minimalizują przestoje. Na przykład nie musisz odpoczywać pomiędzy spotkaniami, aby uzupełnić swoje zdrowie i naładować czary. Zamiast tego zdrowie i wytrzymałość są uzupełniane szybko po zakończeniu potyczki, pozwalając ci na ciąg spotkań bez niechcianych przerw pomiędzy nimi. Jeśli członek drużyny upadnie podczas bitwy, zostanie on wskrzeszony po zakończeniu bitwy, aczkolwiek z nałożoną karą pieniężną (choć można ją wyleczyć za pomocą zestawu do kontuzji). Te czynniki i wiele więcej dają Dragon Age doskonałe wyczucie kierunku.

Wszystkie czary, taktyki i umiejętności brzmią jak dużo, ale interfejs świetnie się sprawdza, pomagając śledzić różne rzeczy. Interfejs komputera jest genialny, umożliwiając przeglądanie zasobów i szybkie i łatwe dostrajanie szyny. Wersje konsolowe również wykonują zaskakująco dobrą robotę, ułatwiając sortowanie zadań i ustawianie w kolejce akcji podczas pauzy w bitwie. Szczególnie użyteczną funkcją jest możliwość identyfikowania artykułów z ekwipunku jako śmieci i sprzedawania ich za pomocą jednego naciśnięcia przycisku, gdy wrócisz do miasta. Istnieją jednak pewne specyficzne dla konsoli wątpliwości, które mogłyby być czystsze. Na przykład, identyfikowanie nowych wpisów kodeksu (to znaczy wierszy) może być kłopotliwe, ponieważ lista nie jest przewijana w dół, dopóki kursor podświetlenia nie dojdzie do dolnej części okna. W rezultacie nie zawsze można odróżnić nowe wpisy od starych, co nie jest problemem w fantastycznym interfejsie komputera. Z drugiej strony, radialne menu konsol to doskonały sposób na uzyskanie dostępu do każdej umiejętności bitewnej i działa podobnie do podobnego interfejsu w Mass Effect – aczkolwiek z kilkoma dodatkowymi warstwami.

Różnice między wersjami nie są ograniczone do interfejsu. Dragon Age nie wygląda niesamowicie na PC, ale mimo wszystko jest to atrakcyjna gra. Powiększanie widoku izometrycznego do perspektywy trzeciej osoby jest śliskie, a mimo to, że otoczenie nie wygląda tak dobrze, gdy oglądamy je z bliska, zawsze są piękne, gdy oglądamy je z góry. Z drugiej strony wersja Xbox 360 wygląda na rozczarowującą. Tekstury są mocno skompresowane, a kolory są wyprane, ale zaletą jest to, że ta wersja utrzymuje płynniejszą liczbę klatek na sekundę niż na PlayStation 3, gdzie rzeczy mogą się poruszać podczas obracania kamery. Wersja PlayStation 3 oferuje tekstury wyższej jakości niż te na konsoli Xbox 360, lepsze nasycenie kolorów, płynniejsze animacje twarzy i krótsze czasy ładowania. Drobne wizualne czkawki, takie jak zwłoki, które znikają i pojawiają się ponownie, są jednak bardziej powszechne na PS3. Wersja na PC to lepsze wrażenia, ale jeśli wybierzesz między dwiema wersjami konsol, PlayStation 3 ma przewagę. Niektóre pomniejsze usterki są jednak dostępne w wersjach konsolowych, takich jak rzadkie przypadki, gdy ścieżka dźwiękowa lub znaki głosowe znikają. Natknęliśmy się także na kilka błędów w misjach, które można powielać na wszystkich trzech platformach, chociaż były one stosunkowo niewielkie i nie kolidowały z postępem głównego zadania.

Niezależnie od tego, którą wersję wybierzesz, na uwagę zasługuje wiele szczegółów audiowizualnych. Pod wieloma względami Dragon Age wygląda i brzmi jak inne gry o wysokim poziomie fantasy, ale podczas gdy wieże, ścieżki leśne i podziemne jaskinie są tym, co widzieliście wcześniej, styl sztuki jest atrakcyjny, a kilka zabytków, takich jak podziemia miasto krasnoludów, szczególnie przyciągają uwagę. Modele postaci nie wykazują ekspresji na poziomie efektu Mass Effect, ale wyglądają dobrze i animują się wystarczająco płynnie. Na uwagę zasługują również splattery krwi, które pojawiają się na członkach drużyny po bitwie. To fajny pomysł, ale plamy wyglądają, jakby zostały spryskane przez ciebie pędzlem. Karmazynowe plamy są fajnym tematycznym akcentem, ponieważ krew odgrywa ważną rolę w Dragon Age. Efekty dźwiękowe są doskonałe, niezależnie od usterki konsoli, a ścieżka dźwiękowa, typowa dla gier fantasy, puchnie i mruczy we właściwych momentach.

Niewiele gier jest tak ambitnych, a jeszcze mniej może kształtować te ambicje w tak kompletny i zabawny sposób. Możesz poświęcić 50 lub więcej godzin na pierwszą grę, ale jest tak wiele ścieżek do naśladowania, tak wiele detali do odkrycia i tak wiele sposobów na spersonalizowanie imprezy, że będziesz chciał zagrać ponownie, jak tylko skończysz pierwszy raz. Właściciele komputerów otrzymują nawet dodatkową głębię za pomocą dostępnego do pobrania zestawu narzędzi, który pozwala tworzyć nowe poziomy, czary, umiejętności, a nawet przerywniki. Ale jakkolwiek to zrobisz, oto gra RPG, na którą czekałeś, ta, która będzie Cię utrzymywać późno w nocy, z przymglonymi oczami, ponieważ musisz zobaczyć, co stanie się dalej. Podobnie jak najlepsza fikcja, Dragon Age pochłonie cię w swoim świecie, tak bardzo, że kiedy skończysz, będziesz chciał doświadczyć wszystkiego od nowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.