Final Fantasy X – recenzja #3

Final Fantasy X – recenzja #3

Oprócz blitzballa, Final Fantasy X oferuje opcjonalne sekwencje wyścigów chocobo, w których poprowadzisz swojego gigantycznego kurczaka do większej chwały; i polowanie na zmiatacz potworów, w którym zdobędziesz wspaniałe nagrody za wychwytywanie różnych zwierząt w terenie. Istnieje również kilka ukrytych eonów, które można odkryć, a także starożytną broń, która może później zostać nasycona niezwykle potężnymi właściwościami. Istnieje nawet kilka wyjątkowo trudnych potworów, z którymi możesz walczyć i tajemniczy język, który możesz rozszyfrować list po literze – w trakcie gry będziesz rozmawiał z wieloma postaciami, których inaczej nie zrozumiesz.

Wiedząc, że ma tak dużo treści peryferyjnych, możesz być zaskoczony, gdy dowiesz się, że Final Fantasy X jest prawie całkowicie liniowy. W praktycznie każdej scenie pojawi się ekranowa minimapa, która dosłownie pokazuje dużą czerwoną strzałkę wskazującą dokładnie w kierunku, w którym chcesz się wprowadzić. Jeśli jesteś zagorzałym fanem gier fabularnych, ten fakt może Cię zaniepokoić , a wiedza, że ​​nigdy nie uda ci się poprowadzić swoich postaci przez mapę całego świata, ale tylko z jednego stosunkowo małego obszaru do następnego, może Cię bardziej zaniepokoić. W końcu słowo “linear” jest niemal jak przekleństwo dla niektórych fanów gier fabularnych, którzy kochają ten gatunek – i serii Final Fantasy – ze względu na swoją otwartą naturę. W każdym razie, chociaż mogło dojść do jakiegoś kompromisu w wyborze linearnej gry, projektanci dokonali dobrego wyboru, tworząc Final Fantasy X w ten sposób. W Final Fantasy X nigdy się nie zgubisz – zawsze wiesz, gdzie powinieneś pójść dalej. W kontekście gry ma to sens, ponieważ twoi bohaterowie mają mapę świata i wykonują określoną misję. Jako element rozgrywki jest to ulga, ponieważ Final Fantasy X to świetna gra, a ostatnią rzeczą, którą musisz zrobić, to błądzenie, zastanawianie się, gdzie powinieneś pójść. Poza tym, jak wspomniano, istnieje wiele ukrytych sekretów, które czekają na odnalezienie bardziej pionierskich graczy. Jeśli chodzi o wszystkich innych, nie będą się denerwować, próbując dowiedzieć się, jak postępować.

Ludzie często krytykują gry liniowe, nie dlatego, że są liniowe, ale dlatego, że są albo za krótkie, albo wymagają wielokrotnego przechodzenia przez obszary, które odwiedziliście wcześniej. Final Fantasy X nie należy do żadnej z tych kategorii. Mimo że gra otwiera się pod koniec, dając ci możliwość powrotu do obszarów, które już odwiedziłeś, nigdy nie musisz się cofać, aby ukończyć grę.

Poza wyeliminowaniem możliwości bezsensownej wędrówki czy żmudnego cofania, kolejną zaletą liniowej natury Final Fantasy X jest to, że jest w stanie stworzyć spójną narrację. Choć historia może się nieznacznie rozgałęzić w kilku punktach, w sumie jest to jedna długa podróż. Historia nie jest idealnie spójna, zwłaszcza na początku, ale na koniec pewnie będziesz zaskoczony tym, jak skomplikowane okazało się to. Na początku wszystko, co wiecie, to fakt, że Tidus wydaje się być osamotniony w obcym, nowym świecie i że ten świat jest ofiarą ogromnej, niegodziwej istoty znanej tylko jako Grzech. Yuna, będąc przywoływaczem, najwyraźniej jest w stanie zatrzymać to. Jak się w końcu dowiesz. Czym naprawdę jest grzech, w końcu się dowiesz. Fabuła dostosowuje się do typowych gier fabularnych, ale w większości przypadków sprytnie unika wszelkich oczekiwań. Zakończenie gry – do której dojdziesz po długiej, trudnej podróży – jest naładowane emocjonalnie i satysfakcjonujące.

Wraz z jego linearnym projektem, drugim kontrowersyjnym aspektem Final Fantasy X jest to, że jest to pierwsza gra z serii, która używa mowy. Chociaż wszystkie dialogi w grze są opatrzone napisami, prawie wszystkie są wypowiadane na głos (wyjątki dotyczą tylko niektórych znaków bitowych). Wcześniej seria Final Fantasy pozostawiała głosy postaci w wyobraźni. W Final Fantasy X większość postaci mówi po prostu takim głosem, jaki zapewne sobie wyobrażasz dla niego lub dla niej. To znaczy, że mowa jest zaskakująco dobrze zrobiona. To nie jest doskonałe – niektóre z dialogów, zwłaszcza gdy próbuje być zabawny, dźwięki zmuszają i spadają. Ale w większości postacie brzmią dobrze. Podobnie, wynik muzyczny Final Fantasy X doskonale pasuje do gry. Ceniony kompozytor Nobuo Uematsu zapewne jeszcze nie pokonał swoich kompozycji z czasów Final Fantasy na system Super Nintendo, ale muzyka w Final Fantasy X jest różnorodna i dobrze pasuje do różnych scen w grze. Jedyny kawałek, który jest stary i szybki, jest tym, który jest używany do walki – nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, że go usłyszysz, od początku, za każdym razem, gdy napotkasz inne przypadkowe spotkanie w grze.

Final Fantasy X wygląda tak niesamowicie, jak to robią zrzuty ekranu, a nawet lepiej, ponieważ niektóre z animacji również wyglądają naprawdę dobrze. Warto jednak podkreślić, że można powiedzieć, że ogromny zespół artystów pracował nad grą, ponieważ nie wszystkie grafiki wyglądają spójnie. Na przykład w kluczowych momentach gry od czasu do czasu używa się zrenderowanych, przepięknie wyglądających filmowych przerywników. Choć jakość tych rywali jest taka, jak w zdjęciach z tegorocznej edycji Final Fantasy: The Spirits Within, zauważycie, że wasze postacie wyglądają tu zupełnie inaczej – znacznie bardziej japońskie – niż w rzeczywistości. Co więcej, zauważysz, że czasami gra używa bardzo szczegółowych modeli 3D podczas dialogów, ale w innych przypadkach (na przykład w bitwie) postacie nie wyglądają tak nadzwyczajnie. W końcu synchronizacja ust bohatera ustami z mową jest dość nieregularna. Niemniej jednak, są to zdecydowanie pomniejsze punkty w wielkim systemie rzeczy, ponieważ Final Fantasy X jest z pewnością jedną z najlepiej wyglądających gier tego roku lub jakiejkolwiek innej. Różnorodna, kolorowa sceneria 3D jest zawsze piękna i często wywołuje prawdziwy podziw.

Ostatecznie, Final Fantasy X to znakomita nowa odsłona serii i jest znakomitą grą RPG samą w sobie. Podobnie jak inne gry Final Fantasy, nie jest to bez zarzutu – nie każdy podejmie celową przemianę, przeciągającą się i czasami karającą walkę lub jej metafizyczną historię. Podobnie, rzeczywiste rozgrywki w Final Fantasy X to niewiele odejścia od swoich poprzedników czy niezliczonych innych gier fabularnych. Zamiast tego różnica między Final Fantasy X i innymi grami jest w samym zasięgu i niezaprzeczalnie imponujących wartościach produkcyjnych. Ambitny projekt Final Fantasy X przenika ostatecznie w każdym aspekcie gry. I tak, podobnie jak wielu jego poprzedników, Final Fantasy X jest świadectwem wpływu gry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.